czwartek, 8 maja 2014

Obiady czwartkowe


Podobno w tym sezonie modne są odcienie fioletu, więc zapraszam na obiad w kolorze lila-róż. Serwuję dziś dwa dania, oba inspirowane podróżami.

Najpierw przepis, który powstał w takich okolicznościach przyrody:



Dokładny przepis na pyszny ryż znajdziecie tutaj:
http://www.czarymarygary.pl/2014/04/ryz-smazony-z-czerwona-kapusta.html

Nie wiem czy w Tajlandii do tej potrawy używa się czerwoną kapustę, ale Czary Mary Gary potrafi wszystko i wyczarowane danie jest nie tylko piękne, ale i pyszne. A ponieważ zużywa się  do niego tylko ćwierć główki kapusty, trzeba mi było czegoś jeszcze, bo przecież nie wyrzucę ¾ główki!


                                                      kapuściany labirynt
 
Na szczęście jednak podróże kształcą i dostarczają pomysłów.  Nawet te krótkie i wydawałoby się banalne wyprawy weekendowe. Majówkę spędzałam na mazowieckiej wsi,

                                      ten dom istnieje naprawdę, słowo daję!


 która najpierw powitała mnie pięknym słońcem i oszołomiła kwiatami jabłoni,

                                                            ale było pięknie...


 a potem zmroziła i zmoczyła majowym deszczem.

                                   sekretne oblicze królowej polskich rzek
Musiałam przerwać kontemplowanie malowniczych krajobrazów i znaleźć suche miejsce. A w nim, oprócz wesoło strzelającego ogniem kominka i budyniu z konfiturami wiśniowymi natrafiłam też na książkę kucharską. Był w niej przepis na zawijanego w placki tortilli wędzonego kurczaka z czerwoną kapustą. Przeczytałam dwa razy, postarałam się zapamiętać  i po przyjeździe do domu zrobiłam danie, z grubsza tak, jak napisano w książce.


                                             made in Ghana


A więc poszatkowaną kapustę ugotowałam, a następnie pokropiłam kakaowym winegretem. W przepisie nie było o nim mowy, zalecano raczej użycie jakiegoś innego kwaśnego płynu, ale ponieważ kupiłam kiedyś na festiwalu kakao w Akrze przeróżne dziwne produkty zrobione z tej rośliny – dżem, gin i winegret właśnie -  to postanowiłam go użyć, ostatecznie cóż złego może zrobić czerwonej kapuście lekko kakaowa woń…

Następnie kapustę połączyłam z zeszkloną cebulą (dla zwiększenia efektu cebulę też wzięłam czerwoną),

                czerwona kapusta, czerwona cebula, a wszystko i tak fioletowe


wszystko razem jeszcze trochę posmażyłam, a potem wymieszałam z kawałkami wędzonego kurczaka i zielonymi listkami kolendry.(Jakiś czas temu kupiłam piękny krzak kolendrowy, zasadziłam go sobie na balkonie i teraz już nie muszę się martwić tym, czy akurat mają kolendrę w sklepie czy nie.)

 kolendrę dodałam głównie dla efektu wizualnego, w połączeniu z kapustą wyglądała tak, że nie mogłam oderwać wzroku od patelni

Powstały farsz wyłożyłam na placki tortilli (kupne) i zwinęłam w zgrabne naleśniki, które wstawiłam na chwilę do gorącego piekarnika.

A potem polałam całość masełkiem z podsmażonymi plasterkami czosnku i kiełbasy. W przepisie było zdaje się jakoś inaczej, ale akurat kiełbasę i czosnek miałam, a tych innych rzeczy nie. Dla urody posypałam też naleśniki drobno posiekanym świeżym ogórkiem.


akurat zadzwonił telefon, gdy smażyłam kiełbasę i troszkę się podpiekła, ale to nic :)
 
Wyszło bardzo pysznie i jedyny problem jaki teraz mam, to co zrobić z pozostałą ćwiartką kapusty. Jakieś pomysły?

4 komentarze:

  1. Ty to masz fantazję :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie ja, ja tylko robie -prawie - wedlug przepisu :))

      Usuń
  2. Mniam! Wygląda bardzo zachęcająco!
    Ja korzystam z przepisów na gotuj.skutecznie i tu jest przykładowy na wykorzystanie kawałka czerwonej kapusty - prosta surówka z jablkiem i przyprawami:
    http://gotuj.skutecznie.tv/2013/12/surowka-z-czerwonej-kapusty-z-jablkiem-i-rozmarynem/. Tego akurat nie robiłam, ale autorka ma proste i funkcjonalne pomysły, dlatego polecam.

    OdpowiedzUsuń