wtorek, 7 sierpnia 2018

Wielki Mur Chiński


Być w Chinach i nie wiedzieć Wielkiego Muru? Absolutnie wykluczone! Jednak tyle się nasłuchałam przed wyjazdem opowieści o tłumach jak na Marszałkowskiej, o zatruwających życie sprzedawcach pamiątek, o przekształceniu Muru z zacnego zabytku w turystyczny lunapark, że trochę obawiałam się tej wizyty.

o, tego się bałam. Na szczęście to zdjęcie zrobiłam nie na Murze a w sklepie z pamiątkami w Pekinie

czwartek, 2 sierpnia 2018

Obiady czwartkowe


W zeszłym tygodniu pisałam o chińskich śniadaniach, więc właściwie dziś powinny być obiady. Ponieważ jednak będąc w Pekinie, obiady jadałam wieczorami, opowiem Wam najpierw o przekąskach, które stanowiły moje wyżywienie w ciągu dnia.

wtorek, 31 lipca 2018

Letni pałac chińskich cesarzy


Pekin nie jest jednoznacznie ładnym miastem. Ma swoje słabsze strony, blokowiska i nijakie ulice. Jest jednak takie miejsce, które chyba każdemu musi spodobać. Mam na myśli Pałac Letni, czyli nasze Łazienki Królewskie, tylko – jak to w Chinach – z piętnaście razy większe. 

czwartek, 26 lipca 2018

Obiady czwartkowe


Jak powszechnie wiadomo, Chińczycy potrafią zjeść wszystko. Trudno więc w kilka dni poznać całą szeroką ofertę kuchni chińskiej. Coś tam jednak się udało i to coś postaram się opisać. Pomyślałam, że nie będę się silić na żadne wyrafinowane systemy klasyfikacji pożywienia i przedstawię po prostu po kolei co jadłam. Od śniadania począwszy.

od razu wiadomo, że stoimy przed restauracją

czwartek, 12 lipca 2018

Obiady czwartkowe


Kuchnia chińska to bardzo ogólne określenie, bo w tak wielkim i zróżnicowanym środowiskowo kraju niemożliwe przecież było wytworzenie jednolitej tradycji kulinarnej. W ciepłym nadmorskim klimacie ludzie musieli jeść co innego niż w surowych wysokich górach czy na rozległych stepach Mongolii Wewnętrznej. Dlatego kuchnia każdego regionu ma swoje cechy i charakterystyczne potrawy.

dla Chińczyków, tak jak i dla mnie, jedzenie jest bardzo ważne