niedziela, 1 stycznia 2017

Szczęśliwego Nowego Roku!

Miniony rok nie był dla świata najlepszy. Pomyślałam sobie zatem, że dobrze byłoby ten zupełnie nowy i w ogóle jeszcze nieznany rok powitać i obłaskawić odrobiną magii. Postawiłam więc na kuchence rondel, rozpaliłam pod nim ogień (żadne płyty, prądy i inne indukcje zupełnie się do czarowania nie nadają) i zaczęłam wrzucanie. Najpierw suszone morele i wiśnie z polskich sadów i ogrodów, żeby w kraju naszym kwitło i owocowało. 

pięknie u nas, prawda?

piątek, 23 grudnia 2016

Wesołych Świąt!

Zdaje się, że po raz kolejny idą do nas szare święta. Ale to nic, nawet jeśli pogoda nie odpowiada naszym wyobrażeniom o Bożym Narodzeniu, to przecież nie to się liczy. 

środa, 21 grudnia 2016

Saint Louis na rzece Senegal

Na pierwszy rzut oka Saint Louis przypomina nieco Hawanę. W obu miastach życie toczy się wśród starych, niegdyś bardzo pięknych kolonialnych domów, których dzisiejszy stan woła o pomstę do nieba. I podobnie jak w kubańskiej stolicy, w Saint Louis roześmiane dzieci bawią się na usypanych na ulicach gruzowych pagórkach, a ich matki rozwieszają kolorowe pranie na balkonach bez podłóg i w oknach bez szyb.

na trawnikach miejskich też rozwieszają

piątek, 9 grudnia 2016

Afrykański człowiek-instytucja

Człowiek-instytucja. W Senegalu spotkałam takich wielu. Nie wiem czy to za sprawą klimatu czy niedostatecznych środków finansowych. A może po prostu Senegalczycy uważają, że to nie mury i tabliczki informacyjne stanowią istotę instytucji. Nie wiem. Wiem tylko, że idąc rano nad ocean, widziałam mężczyznę w garniturze, który starannie wycierał z czerwonego kurzu stolik stojący tuż przy ulicy, pod wielką akacją, naprzeciwko biura UNHCR. 


to było tu, po drugiej stronie tej ulicy

piątek, 2 grudnia 2016

Różowe wody Różowego Jeziora

Nad Różowe Jezioro jechałam przekonana, że to ściema – pocztówki i zdjęcia w Internecie są podkolorowane, a w przewodniku przesadzają. Na pewno okaże się - myślałam sobie - że jest niewłaściwa pora roku, nieodpowiednia pogoda oraz coś tam jeszcze i jezioro jest zwyczajnie szaro-bure. Z autobusu, który dowiózł nas do Lac Rose (Różowego Jeziora) wysiadałam zatem bez większych emocji. Wysiadłszy, spojrzałam na taflę jeziora i zobaczyłam to:

bliskie spotkanie z jeziorną wodą

wtorek, 29 listopada 2016

Najmniejszy park narodowy świata

Île de la Madeleine to kolejne warte odwiedzenia miejsce, oddalone od Dakaru o kilkanaście minut podróży motorówką. 

Dakar jest naprawdę blisko - płynąc na wyspę cały czas można podziwiać pomnik renesansu Afryki

piątek, 25 listopada 2016

Afrykański teatr życia

Godzina 19:30, zmierzch już zapadł i oświetlony żółtym światłem ulicznych latarni Dakar wygląda zupełnie jak teatralna dekoracja. A ja, mimo że stoję 30 centymetrów od pani sprzedającej z miednicy liście mięty i innych nieznanych mi roślin, pół metra od leżącej na jezdni sterty ubrań i milimetry od mijających mnie przechodniów, to czuję się jak widz w tym teatrze.