Główne atrakcje stolicy Bułgarii znajdują się w centrum i z łatwością można do nich dojść piechotą.
Jest jednak jedno miejsce, do którego trzeba jechać autobusem i to z przesiadką. Przy okazji można popatrzeć, jak wyglądają zwykłe mieszkalne dzielnice Sofii. A kiedy już się człowiek napatrzy, czeka go spacer najpierw pośród placów budowy i nieużytków, a potem przez lasek, czy może park. Pierwotnie, czyli około 50 lat temu, ten zielony teren miał 38 hektarów, dziś zostało jedynie nieco ponad 10, więc maszerować nie trzeba długo. Trochę szkoda, bo Sofia nie jest nadmiernie zielonym miastem i miło jest na chwilę znaleźć się wśród drzew, no ale co zrobić, miasto zachłannie zabiera każdy wolny kawałek. A pomnik znajdujący się w tym parku zbudowany został z inicjatywy córki komunistycznego przywódcy (tej samej, która wymyśliła Pałac Kultury), więc pewnie nie cieszy się teraz szczególnymi względami.
![]() |
| Kampanite - pomnik dzwonów |
Ale jest i wciąż można go oglądać. Pomnik składa się z czterech pylonów symbolizujących cztery strony świata, zawieszonych na nich siedmiu dzwonów (odpowiadają siedmiu kontynentom)
oraz około 130 dzwonów rozmieszczonych dookoła głównej konstrukcji.
Dzwony zostały podarowane przez rozmaite państwa. Wszystko to z okazji ogłoszenia przez ONZ roku 1979 Rokiem Dziecka. Jak informuje tablica stojąca w pobliżu pomnika, najstarszy dzwon (niestety nie napisali, z którego kraju) jest z IX wieku, a dzwon bułgarski waży 1300 kg, ponieważ upamiętnia 1300-lecie istnienia państwa.
Tworzenie pomnika chyba wciąż trwa, ponieważ – jak donosi tablica – pierwszym dzwonem, który przybył po 1989 roku był darem od Jana Pawła II.
Wśród setek dzwonów jest też jeden z Polski (nie od papieża). Chciałam się dowiedzieć o nim czegoś więcej i spytałam o to AI. Pamiętajcie, by nigdy, przenigdy nie wierzyć temu urządzeniu! Zostałam poinformowana o orle, napisie w dwóch językach, Korczaku i Konwencji o prawach dziecka. Tymczasem na dzwonie napisane jest po prostu POLSKA. Oczywiście potem dowiedziałam się, że mam rację i cudownie, że jestem taka czujna.
Tak więc, nie napiszę Wam nic o historii naszego dzwonu. Mogę jedynie zaświadczyć, że jest i dzwoni. Jak i setka pozostałych, co czyni pomnik chyba najgłośniejszym monumentem świata. Jest też największym instrumentem perkusyjnym Europy (wiedza z tablicy informacyjnej).
Na zakończenie załączam jeszcze dla
osób zaprzyjaźnionych fotki dzwonów z ich krajów. I tym sposobem żegnam się
chwilowo z Bułgarią 😊
![]() |
| Ghana |
![]() |
| Liban |
![]() |
| Kolumbia |
![]() |
| Kongo (DRK) - ten malutki tuż koło polskiego dzwonu |
![]() |
| Wietnam |











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz