wtorek, 29 września 2026

KrajKuchnia - Polska

 Nadszedł wielki dzień, KrajKuchnia zawitała do Polski!

Wiele osób, którym opowiadałam o moim projekcie, pytało mnie, jakie planuję polskie danie. Niby powinno być łatwo, bo jem w tym kraju od lat wielu i wiem, co jest nasze, a co nie (na przykład, że proponowane na pewnym blogu, jako danie reprezentujące kuchnię polską, pierogi z cheddarem, nie spełniają kryterium polskości).

Jednak z drugiej strony istnieje obawa, że danie, które wybiorę lub sposób jego przygotowania, zostanie zakwestionowane przez równie obeznanych z tematem rodaków.

Myślałam więc długo. I ostatecznie w wyniku tych rozmyślań oraz rozmów z osobami z krajów ościennych, którzy czasem zaskakiwali mnie informacjami o tym, co łączy, a co różni nasze kuchnie, podjęłam decyzję.

Polskim daniem w KrajKuchni będzie żurek. Zupa ta jest po pierwsze bardzo polska, a po drugie zupełnie niezagraniczna. Smakuje oryginalnie i wiem, że zaskakuje cudzoziemców. Jedzą z zadowoleniem, ale też ze zdumieniem i dopytują, z czego to jest. No i tu zawsze mam problem, bo tłumaczenie w językach obcych zawiłości zakwasu nie jest łatwe. A jeszcze potem się okazuje, że kupili zakwas w butelce i że to wcale nie jest żurek tylko barszcz biały…

A zatem żurek. Tylko, że mój żurek nie będzie tradycyjny, bo nie chcę używać mięsa. Będzie to zatem zupa łącząca polską tradycję z równie polskim pędem ku nowoczesności.


Do jego zrobienia potrzebujemy zakwas w butelce, suszone grzyby, śmietanę, jajko, sos sojowy, kostkę bulionową, chrzan i dużo majeranku.

Najpierw należy moczyć grzyby przez godzinę, a potem gotować je w wodzie do miękkości, co może zająć kolejną godzinę.


To najdłuższy etap, potem już wszystko dzieje się szybko. Do grzybów dodajemy zakwas z butelki i majeranek i wszystko razem zagotowujemy. Następnie zmniejszywszy ogień, gotujemy żurek jeszcze parę minut, a na końcu dodajemy śmietanę i łyżkę sosu sojowego. Śmietanę należy oczywiście najpierw zahartować, mieszając ją z niewielką ilością gorącej zupy.


Jeśli w normalnym żurku lubicie lekko chrzanowy posmak (ja lubię), to dodajcie do zupy łyżkę chrzanu. Jeżeli nie, to ten punkt możecie ominąć. A jeśli nie wiecie, bo nigdy nie jedliście żurku z chrzanem, to dodajcie – trzeba odkrywać nieznane smaki i dokładać kolejne pozycje do listy swoich ulubionych.


A, zapomniałam napisać, że w miedzyczasie gotujemy jajka na twardo i że wkładamy je do talerzy razem z zupą, no ale to chyba każdy wie, prawda?

te jajka czekają na żurek miesny. wegetariański dostał połówki.
Dzięki temu zabiegowi wszyscy wiedzieli, który jest który

Taki wegetariański żurek sprawdza się bardzo dobrze podczas Wielkanocy, gdy okazuje się, że w rodzinie pojawił się nowy miłośnik kuchni roślinnej. Zamiast przyłączyć się do chóru mam i cioć, biadających, że co ja mu teraz będę dawać do jedzenia, serwujecie żurek i wszyscy są zadowoleni. A może się zdarzyć, że i wujek albo inny szwagier da się skusić i ze zdziwieniem stwierdzi, że niby bez mięsa, a dobre…


I tym optymistycznym akcentem kończę dziś i zapraszam na następny raz – będzie danie portugalskie.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz