czwartek, 24 sierpnia 2017
wtorek, 22 sierpnia 2017
czwartek, 20 lipca 2017
poniedziałek, 26 czerwca 2017
Lepsza strona świata
Udana wyprawa
wcale nie musi być długa, daleka i kosztowna. Wczoraj oddaliłam się od domu o jakieś 10 kilometrów, a spotkałam cały świat. A przynajmniej tę jego lepszą
część, która pozwala mi wciąż żywić resztki nadziei, że jest jeszcze jakaś
szansa dla ludzkości.
W jezuickim
centrum społecznym „W akcji” spotkali się chrześcijanie z krzyżami na szyjach i
muzułmanki w chustach, biali, czarni i żółci, kobiety, mężczyźni oraz dzieci.
„Salam laki
ja Mariam”, czyli „Zdrowaś Maryja” odśpiewano po arabsku. Diabelsko mocną, a
jednocześnie anielsko aksamitną kawę przygotowały wspólnie Etiopka i Erytrejka.
poniedziałek, 19 czerwca 2017
niedziela, 18 czerwca 2017
poniedziałek, 12 czerwca 2017
Iran, opowieść piętnasta - o pomnikach
Tym razem to będzie raczej foto-opowieść, bo nijak nie umiem wytłumaczyć zamiłowania Irańczyków do pomników. Nie chodzi mi tu o dumnie siedzących na koniach królów w antycznych szatach (takie mają od tysiącleci i nie muszą stawiać podróbek), tylko pomniki życia codziennego. Gdy pierwszego dnia w Teheranie zobaczyłam pomnik nalewania zupy, lekko zdumiona zastanawiałam się co poeta miał na myśli.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
