poniedziałek, 7 lipca 2014

Tuniskie to i owo


O tym, jak się żyje w muzułmańskim Tunisie, scen kilka. Będzie to opowieść o spacerze po medynie, czyli tuniskim Starym Mieście.
 
brama prowadząca do medyny

Najpierw wizyta w sklepie z artykułami niezbędnymi podczas najważniejszych uroczystości, takich jak ślub czy obrzezanie. Dotarłyśmy tam dość późno jak na ramadanowe godziny pracy, na suku było już zupełnie pusto, klientów praktycznie żadnych, dlatego też miły sprzedawca nie tylko pozwolił nam wszystko sfotografować, ale też udzielił wyczerpujących wyjaśnień na temat przeznaczenia rozmaitych artykułów. A więc wszystko zaczyna się od ślubu, a właściwie od przygotowań panny młodej. Polegają one między innymi na malowaniu jej rąk henną. Po tym zabiegu trzeba dłonie zabezpieczyć na kilka godzin, żeby misterne wzory się nie zamazały. I do tego służą właśnie takie ozdobne rękawice ochronne.
 
 
Natomiast koszami, składającymi się z wiklinowego stelaża i całego mnóstwa małych pakuneczków zawierających po kilka cukierków, obdarowywani są państwo młodzi podczas ceremonii podpisania kontraktu małżeńskiego. Potem mogą te eleganckie pakieciki rozdać gościom.

cukierki zawinięte w żółty i błyszczący materiał powtykane są gęsto w boki, dno i ucho kosza
 
Jak wiadomo, ślub jest pierwszym krokiem na drodze prowadzącej najczęściej do kolejnej uroczystości – obrzezania nowo narodzonego dziecka. Małemu królewiczowi potrzebny jest wyjątkowy strój, w skład którego wchodzą takie kapcie i rękawiczki:

z lewej rękawiczka, z prawej kapeć, pośrodku ozdobna poduszka
 
A żeby zapewnić dziecku pomyślność trzeba gliniany dzbanek napełnić słodyczami i rozbić z hukiem – szczęście murowane.
dzbanki do napełniania słodyczami
 
łakocie do dzbanka

Od straganu z akcesoriami świątecznymi, uliczką szewców, którym pracę umilał śpiew kanarka, przeszłyśmy do pracowni i sklepiku krawca. Pomieszczenie miał malutkie, ale eleganckie i co najważniejsze, po brzegi wypełnione towarem.
bogato zdobiony sufit i wisząca z niego klatka dla ptaków - często spotykany element dekoracyjny
 
Można tam kupić stroje zarówno męskie, jak i damskie, które różnią się od tych pierwszych niewielkimi zaszewkami w okolicach klatki piersiowej, nieco większą szerokością sukni i delikatniejszym materiałem. Ale zasadniczo obie wersje są do siebie bardzo podobne.
 
z lewej strój męski, z prawej damski

Obejrzawszy ubrania i wysłuchawszy wyjaśnień krawca poszłyśmy w kierunku zaułku cukierników, gdzie mili panowie zaprosili nas na zaplecze sklepiku i pokazali cały proces wyrobu słodkich ciasteczek zwanych makhroud.
 gotowe ciastka
 
Najpierw robi się ciasto z grysiku i nadzienie daktylowe,
 
potem lepi grube wałki, które następnie trzeba pokroić i uformować specjalnym urządzeniem.
 
procedura podobna do wyrobu kopytek, tylko przyrząd (wyżłobiona deska) inny
 
 
Gotowe ciastka wrzuca się do kotła z wrzącym olejem, a gdy się już usmażą, przerzuca do następnego gara, wypełnionego po brzegi miodem.
  ciastka na chwilę przed wyłowieniem z miodu
 
Potem ciepłe lepkie ciastka wyławia się łyżką cedzakową i ofiarowuje w prezencie miłym dziewczętom z Polski J. Dla pełnego obrazu pracy cukierników dodać jeszcze trzeba, że na dworze było około 40°C, od kotła z wrzącym olejem buchało żarem jak z pieca, a panowie stojący nad nim cały dzień nie mogli nawet napić się wody, bo jest akurat ramadan. A jednak byli mili, uśmiechnięci i życzliwie nastawieni do fotografujących wszystko turystek.

gar z wrzącym olejem
 
Zdjęcie pozwolił też zrobić pan, który na targu warzywnym produkował i sprzedawał bukieciki pachnącego jaśminu.
pączki jaśminu wyglądają dość skromnie, ale pachną intensywnie
 
Do czego służą takie bukieciki? Do noszenia za uchem (także, a może nawet przede wszystkim, męskim). I zdaje się, że to ich jedyne przeznaczenie.
na obrzeżach kosza widać gotowe bukieciki

Tyle wiedzy o życiu i obyczajach mieszkańców Tunisu udało nam się zdobyć wczoraj. Jeśli i dziś się czegoś dowiemy, to oczywiście nie omieszkam natychmiast Was o tym powiadomić J

4 komentarze:

  1. Ogólnie super :-) Tych panów mi brakuje na zdjęciach :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pokażę Ci ich jak wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pieknie! Chciałam zapytać o bukieciki jaśminu (bo na oko wyglądają jak rozwiniety pączek), ale sie przyjrzałam i widzę, że w jednym bukieciku pączków jest więcej.
    Podoba mi się Twoje uwiebienie dla drobiazgów :). Rękawiczka, sufit, urządzenie kluskowe - naprawdę niesamowite!

    OdpowiedzUsuń