czwartek, 11 października 2018
środa, 10 października 2018
czwartek, 20 września 2018
Obiady czwartkowe
Kawa czy herbata? W Chinach odpowiedź jest prosta –
oczywiście herbata. Kawy praktycznie się nie pije. Czasem, w bardzo
turystycznych miejscach można dostać jakąś nędzną lurę, ale na prawdziwą
aromatyczną kawę nie ma co liczyć. Chińczycy jej nie lubią i nie piją. Nawet
kiedy chcą być bardzo nowocześni i zachodni i odwiedzają w związku z tym
miejsca typu Starbucks, to zamawiają tam ciastka i lemoniadę. Herbatę rzadziej,
bo o ile Chińczycy nie znają się na kawie, o tyle o herbacie wiedzą dużo i
amerykańska sieciówka raczej nie jest w stanie sprostać ich wymaganiom.
porcja dla prawdziwego miłośnika herbaty
wtorek, 4 września 2018
Co mnie dziwi w Edynburgu
Prawie każdy, z kim rozmawiałam o mojej najnowszej podróży,
był już w Edynburgu. A przynajmniej ma ciocię, kolegę albo szwagra, którzy tam
mieszkaj i pracują. Myślę więc, że opisywanie oficjalnych atrakcji
turystycznych szkockiej stolicy nie ma wielkiego sensu. Zamiast tego stworzyłam
krótką i zwięzłą listę moich osobistych edynburskich zaskoczeń.
to nie jest zdziwienie, tylko oczywista oczywistość
czwartek, 9 sierpnia 2018
wtorek, 7 sierpnia 2018
Wielki Mur Chiński
Być w Chinach i nie wiedzieć Wielkiego Muru? Absolutnie
wykluczone! Jednak tyle się nasłuchałam przed wyjazdem opowieści o tłumach jak
na Marszałkowskiej, o zatruwających życie sprzedawcach pamiątek, o
przekształceniu Muru z zacnego zabytku w turystyczny lunapark, że trochę
obawiałam się tej wizyty.
o, tego się bałam. Na szczęście to zdjęcie zrobiłam nie na Murze a w sklepie z pamiątkami w Pekinie
czwartek, 2 sierpnia 2018
Subskrybuj:
Posty (Atom)