wtorek, 11 listopada 2014

Święto Niepodległości

Z okazji dzisiejszego święta postanowiłam poszukać w moich albumach biało-czerwonych śladów.


Znaleźć je wśród zdjęć z Wilna:


czy ze Lwowa:

to pomnik Nikifora
 
to żadna sztuka. W Anglii też już coraz łatwiej o taki widoczek:

polskie delikatesy w Bath
 
Na innych kontynentach, nie jesteśmy tak popularni, choć na przykład w Indonezji biało-czerwonych flag widziałam całe mnóstwo:


Co prawda kolory na nich są ułożone w odwrotnej kolejności:


ale przecież w żaden sposób nie wpływa to na jakość odwiecznej przyjaźni polsko- indonezyjskiej, prawda? :)

Na Czarnym Lądzie biało-czerwona flaga powiewa wśród palm na cudnej zanzibarskiej plaży:


W ten sposób przywiązanie do ojczyzny manifestuje pani Dorota Katende, autorka książki "Dom na Zanzibarze".  Tytułowy dom wygląda tak:


Udałam się do niego z egzemplarzem książki w ręku, a wróciłam ze specjalną dedykacją dla czytelników biblioteki na warszawskiej Pradze Północ.
W tym samym kraju, ale w zupełnie innych okolicznościach przyrody spotkałam taki polski ślad:

zwróćcie uwagę nie tylko na naszywkę na piersi tanzańskiego przewodnika, ale też na tę na prawym ramieniu
 
Żywiec zawędrował nie tylko na Kilimandżaro, ale też do stolicy ludu Aszanti, ghańskiego miasta Kumasi.


A w małym etiopskim miasteczku, w którym zatrzymałam się na noc podczas podróży autobusem (transport publiczny działa w tym kraju tylko, gdy jest widno i wyruszając w dłuższą trasę trzeba liczyć się z noclegami w różnych zapadłych dziurach), spotkałam taki sklep:

nie wiem, co tu sprzedawano, bo przerwa w podróży wypadła w czasie godzin zamknięcia sklepu
 
Na koniec chciałabym jeszcze pokazać Wam zdjęcie z Uzbekistanu. Co prawda nie ma na nim żadnego polskiego symbolu, ale gdy wspominam pobyt w Samarkandzie, Bucharze i Chiwie, to zawsze przypominam sobie powtarzane wielokrotnie zdanie:
- Poliaczki? To wy nie innostrańce, wy nasze!
I zaraz otwierały się drzwi i serca gościnnych Uzbeków.
A więc pozwólcie, że zakończę tym widoczkiem (prawda, że ładnie?)

 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza