sobota, 1 listopada 2014

Dzień Wszystkich Świętych

W radiu od rana wspominani są znani ludzie, których już nie ma, więc i ja przeglądam dziś albumy pod tym kątem.
O, tu mam zdjęcie z Uzbekistanu:


W tym budynku w Samarkandzie (czy Wy też zawsze odczuwacie lekki dreszczyk, gdy słyszycie to słowo? Samarkanda...) znajduje się grobowiec Timura zwanego Tamerlanem, największego uzbeckiego bohatera.
Takim ludziom buduje się mauzolea, nawet jeśli wyznawana przez nich religia nie przewiduje tworzenia grobu. Dlatego choć ciało Mahatmy Gandhiego zostało spalone, to tłumy Hindusów mogą pielgrzymować do miejsca, w którym odbyła się kremacja.


Jednak mimo że przychodzi tam bardzo dużo ludzi, to nic nie przebije tłumów gromadzących się przy innym grobowcu, chyba najsłynniejszym na całym świecie, Tadź Mahal. To jeden z niewielu, a może w ogóle jedyny przypadek, gdy ktoś stał się sławny z powodu swojego grobu.


Gdyby piękna żona indyjskiego władcy została pochowana w skromniejszy sposób, to dziś pewnie mało kto by o niej pamiętał.
O tysiącach ludzi, którzy zginęli w tym miejscu:


też mówi się głównie z powodu ich śmierci. Ofiary ataku na WTC zostały upamiętnione w Nowym Jorku za pomocą dwóch wielkich wodnych pomników. I choć groby tych ludzi znajdują się gdzie indziej, to właśnie tu przychodzą tłumy, chcące oddać im hołd.

Człowiek odpowiedzialny za to nieszczęście miał być pochowany tutaj:


To cmentarz w jemeńskiej wiosce, z której wywodzi się rodzina Osamy bin Ladena. Mieszkańcy tej osady, z którymi rozmawiałam kilka lat temu, gdy bin Laden jeszcze żył, byli przekonani, że kiedyś jego ciało zostanie złożone właśnie w tym miejscu. Jak wiemy, ich przypuszczenia się nie sprawdziły.

Wróćmy może lepiej do wspominania bardziej pozytywnych osób. O, na przykład tu mam zdjęcie grobu Marii Konopnickiej. Choć znajduje się poza granicami naszego kraju (we Lwowie), to rodacy o nim nie zapominają.


Jak widać, pamięć o pisarce wciąż trwa (a zdjęcie zrobiłam wcale nie we Wszystkich Świętych).
Wiecznie żywa jest też Evita Peron, o której grobie na cmentarzu w Buenos Aires już kiedyś pisałam. Dziś więc tylko jedno zdjęcie:


To drzwi grobowca Evity.
I to chyba już wszystko.
A gdzie Polacy, zapytacie? No cóż, o nich chyba muszę napisać oddzielnie, bo przecież wystarczy pójść na Powązki Wojskowe, żeby zapełnić zdjęciami cały album. Są tam pochowani absolutnie wszyscy. Poeci,



 sportowcy,




bohaterowie,


i ci, którzy stali po drugiej stronie.


Chrześcijanie, żydzi oraz muzułmanie.


Tylu znanych postaci nie znajdziemy chyba na żadnym innym cmentarzu. Dlatego spacerowi po nim poświęcę kiedyś oddzielny wpis.
A dziś już się żegnam, bo przecież zaraz muszę iść na cmentarz...

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza