wtorek, 21 października 2014

Nepalskie gołębie

Przeglądu zoologicznego ciąg dalszy. Dziś kolej na Nepal. Ostatnio kraj ten kojarzy się głównie ze straszliwą lawiną, która zabiła wiele osób.


Dlatego z mojego albumu wybrałam nie zdjęcia himalajskie, a miejskie, z Katmandu i okolic.

Ku mojemu zaskoczeniu najczęściej pojawiają się na nich gołębie. Czasami fotografowałam je celowo:


 


Czasami zaś po prostu nie dało się  zrobić zdjęcia bez gołębi.




Co do tej wrony:


to nie jestem pewna, czy chodziło mi bardziej o ozdobne okno czy o ptaka. Nie wiem nawet na 100% czy to jest wrona, ale przyjmuję, że tak. Zwłaszcza, że szalenie lubię piosenkę o wronach i właśnie ją sobie pośpiewuję :)
(znacie? http://w755.wrzuta.pl/audio/8WkJ0dMygNu/gaba_kulka_-_lubie_wrony)

Za to w przypadku następnego zdjęcia jestem jak najbardziej pewna, że to kogut i że to właśnie on jest głównym bohaterem tego ujęcia.


Oprócz ptactwa wszelakiego, wiele mam też podobizn małp.


Występują one w Katmandu w dużej obfitości i traktowane są dość podobnie do miejskich gołębi na placach europejskich miast.


A na koniec, taki swojski obrazek:


Azorki zupełnie jak u nas, prawda?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza