czwartek, 3 września 2015
czwartek, 20 sierpnia 2015
Obiady czwartkowe
W upalne sierpniowe dni rzadziej niż zwykle mam ochotę na
stanie przy kuchni. Ale jeść lubię nieustannie, najlepiej dania, które
dostarczają mi nowych wrażeń smakowych. Dlatego ostatnio eksperymentuję z
letnimi sałatkami. Najpierw idę do syryjskiego warzywniaka, w którym zawsze można
znaleźć coś ciekawego, a potem mieszam, łączę i wydziwiam. Wychodzi różnie, ale
czasem uda się uzyskać naprawdę pyszne dania. Hitem ostatnich dni jest sałatka
oliwkowa.
piątek, 7 sierpnia 2015
Nadwiślańskie bulwary
Upał się
zrobił niemiłosierny i jedyna mądra rzecz, jaką można zrobić w taką pogodę, to
pójść nad wodę. Nad morze, jezioro albo nad rzekę, najlepiej nad Wisłę, która
szczyci się od kilku dni nowymi pięknymi bulwarami. Chcąc być precyzyjnym,
należałoby powiedzieć, nie bulwary to, a zaledwie pierwszy ich fragment, ale
nie będziemy się czepiać, od czegoś przecież trzeba zacząć. Cieszmy się, że
mamy choć ten kawałek, ostatecznie od pierwszych planów, które powstały za
prezydentury Stefana Starzyńskiego, minęło dopiero osiemdziesiąt lat.
czwartek, 23 lipca 2015
Obiady czwartkowe
Co ma zrobić człowiek, który w upalne lipcowe dni nie może
nawet marzyć o żadnym wyjeździe i
zamiast wędrować po świecie musi tkwić w niewolniczej pracy? Każdy ma
pewnie inne sposoby na oszukanie rzeczywistości, ja najchętniej uciekam w
podróż kulinarną. Dlatego większą część minionego weekendu spędziłam w kuchni.
Głównie w towarzystwie bobu i książki „Jerozolima”. Postanowiłam wykorzystać pełnię sezonu
bobowego i zrobiłam danie, na które już od dawna miałam ochotę, czyli kulki
mięsne w sosie z bobem.
czwartek, 23 kwietnia 2015
Obiady czwartkowe
Tak jak obiecałam tydzień temu, opisywanie kuchni kubańskiej
zakończę wątkiem rumowym, bo jak wiadomo po obfitym posiłku nie ma jak
szklaneczka rumu.
Havana Club to najpopularniejszy kubański rum, w tym barze każdy klient mógł sobie dolewać wedle upodobania, płaciło się za szklankę z pozostałymi składnikami drinka
środa, 22 kwietnia 2015
W kubańskim domu
Podróżowanie po Kubie jest bardzo przyjemne z wielu powodów, jednym z najważniejszych jest to, że bardzo łatwo o kontakt z mieszkańcami wyspy. Prawie każdy dom oferuje pokoje
do wynajęcia, a że często jest się jedynym klientem (bo właściciele mają tylko 1
lub 2 pokoje dla turystów), więc siłą rzeczy relacja między gościem a
gospodarzem jest znacznie bardziej osobista niż w pensjonacie czy hostelu, że o
hotelu nie wspomnę.
nasza kwatera w Santa Clarze
niedziela, 19 kwietnia 2015
Subskrybuj:
Posty (Atom)