Jerozolima to miasto jak żadne inne na całym świecie. Dla
muzułmanów jest trzecie co do ważności (po Mekce i Medynie), ale już dla żydów
i chrześcijan to absolutny numer jeden.
Oczywistym jest, że będąc w Jerozolimie odwiedziłam przede wszystkim najświętsze
miejsca trzech wielkich religii. Opowiem Wam o nich w takiej kolejności, w
jakiej je zwiedzałam. Ta zaś wzięła się z tego, że Wzgórze Świątynne dostępne
jest dla turystów tylko przez 3 godziny dziennie. Udało mi się w nie trafić, bo
kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje. A ja w dniu pierwszej wycieczki do Jerozolimy wstałam
bardzo rano i już o 6:48 siedziałam w autobusie, który wiózł mnie do świętego
miasta.
Podróż umilałam sobie przeglądaniem przewodników, w których
wyczytałam, że na wzgórze można wchodzić od 7 do 10:30 rano. Od razu zatem po
przyjeździe do Jerozolimy pobiegłam w stronę błyszczącej złotej kopuły
potężnego meczetu.