Do Czarnogóry jeździ się przede wszystkim dla ciepłego morza.
Jednak moje doświadczenie wskazuje na to, że równie malownicze oraz cieplejsze i przyjemniejsze do pływania jest Jezioro Szkoderskie.
To największe na Bałkanach jezioro, którego część należy do Albanii, ale 2/3 jest po stronie czarnogórskiej, więc naprawdę jest po czym pływać.
Można to zrobić kajakiem
lub większą łódką ze sternikiem,
który nie tylko nawiguje i opowiada o jeziorze oraz jego okolicach, ale też częstuje winem domowej roboty i świeżo wyłowionymi kasztanami wodnymi.
To bardzo ciekawe owoce/warzywa/orzechy (?). pierwszy raz próbowałam ich na Tajwanie, ale tam było to na targu i kasztany występowały w formie uprażonej.
A na Jeziorze Szkoderskim widziałam na własne oczy, jak rosną i jak się je zbiera.
![]() |
| płyniemy na zbiór kasztanów |
![]() |
| nad powierzchnię wody wystają liście, część jadalna jest zanurzona |
No i oczywiście mogłam je spróbować. Mają przyjemny, nieco podobny do kalarepki smak (zauważyliście, że praktycznie każde egzotyczne mięso porównuje się do kurczaka, a warzywa do kalarepki?).
Podobno na lub przy Jeziorze Szkoderskim żyje 280 gatunków ptaków, co stanowi prawie połowę europejskiej awifauny. Niestety na zdjęciach mam tylko łyski, z którymi koleguję się na co dzień. Ale lubię je, bo chodzą na takich śmiesznych łapkach, a w charakterze dzieci mają małe czerwone diabełki, więc ucieszyłam się ze spotkania.
Nie wiem, jak wygląda kwestia zarybienia wód jeziora,
![]() |
| ryb nie widziałam, ale nad brzegiem spacerował żółw |
ale kąpiel w nim była prawdziwą przyjemnością i nic mi się nie ocierało o nogi. Następnego dnia poszłam się wykąpać do morza i nie dość, że mnie zmroziło, to jeszcze przybrzeżny żwir wciągnął mi klapek i przez chwilę myślałam, że będę musiała iść przez całą Budvę na bosaka. Stanowczo w konkurencji kąpielowej Jezioro Szkoderskie wygrało z Adriatykiem.
Jeśli będziecie w Czarnogórze, koniecznie wybierzcie się nad (czy lepieje na) jezioro. To zaledwie godzina drogi od wybrzeża i stanowczo warto.














I co z tym klapkiem? (MM)
OdpowiedzUsuń