Strony

czwartek, 7 maja 2026

Obiady czwartkowe

 Kuchnia japońska kojarzy się nam głównie z sushi i ramenem. Jednak w rzeczywistości jest dużo bogatsza, a główną jej cechą jest różnorodność na talerzu. 

kilka razy jadłam sushi kupione w sklepie (po lewej sushi ze śledziem)

i tylko jeden raz w restauracji,
takiej z taśmociągami, którymi przyjeżdżają zamówione dania

była ogromna różnorodność dań i bardzo przystępne ceny -
jeden talerzyk to niecałe 3 zł

Właściwie zawsze zamawiając jedno danie otrzymuje się cały zestaw, składający się z 6-7 miseczek z różnościami. 


Miseczki są nieduże i nie należą do jednego kompletu. Jest więc na tacy kolorowo i zachęcająco. 

każda inna!

I gdy spróbuje się wszystkiego, to chociaż zjadło się nie za wiele, człowiek czuje satysfakcję zarówno na poziomie żołądka, jak i umysłu. Wychodzi się z restauracji z zadowoloną miną i bez przejedzenia, czyli układ idealny.

miła restauracja na dworcu w Tokushimie...

... jedyne miejsce, w którym w menu było danie wegetariańskie

A co znajduje się w tych miseczkach? Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta – bardzo często nie wiedziałam, co jem. To znaczy oczywiście ryż, kawałki mięsa czy ryby i podstawowe warzywa rozpoznawałam. Ale z czego zrobione były przeróżne pikle i surówki, nie wiem. Czasem pojawiała się śliwka – w Japonii bardzo lubiany jest smak śliwkowy, można go znaleźć nawet w daniach dalekich od owoców, jak na przykład wodorosty o smaku śliwki. 


Tylko nie wyobrażajcie sobie powideł czy placka ze śliwkami. Japońskie śliwki są malutkie – takie mirabelki – i na ogół przyrządzone tak, że są słonawo-kwaśne. Mnie podoba się czasem taki szok smakowy i wybicie z monotonni dania. Jem sobie ryż, kurczaka, znowu ryż, jakiś łagodny omlet i nagle bum! Mała śliweczka (w której połowę zajmuje pestka) powoduje gwałtowny wstrząs. Super fajne!

śliwka na górze, w jednej miseczce z kawałkiem rzepy.
A tak w ogóle, to jest śniadanie, co chyba poznaje się po jajku

Wiem, że nie każdy tak lubi, ale dla mnie najlepsze jedzenie to takie, które jest nowe, nieznane i zaskakujące. W Japonii tego typu potraw jest tak dużo, że nie dałam rady spróbować wszystkiego. Nawet zwykłe składniki są zazwyczaj tak mieszane, że wychodzi coś dziwnego. 

ryba o smaku kotleta

Najwięcej tego typu dań znalazłam wśród przekąsek, może też dlatego, że mogłam fotografować opisy na opakowaniach i spędzając całe godziny w sklepie, odgadywać, co trzymam w rękach.

cukierki z tuńczyka

Ciekawą kategorią jedzeniową są też zakąski podawane do piwa. W ogóle w japońskich restauracjach panuje zwyczaj, że każdy, od razu jak tylko siada przy stoliku, dostaje mokrą chusteczkę i wodę. Woda jest oczywiście bezpłatna i można jej wypić sto litrów. Czasami darmowa jest też zielona herbata, ale to nie zawsze. Natomiast darmowa woda to absolutna podstawa. 

zawsze! za darmo

A jeśli zamówi się piwo, to podawana jest do niego jakaś zakąska. Może to być młoda soja w strączkach,


 mogą być małe suszone rybki 


albo coś innego, ale musi być. 

wydaje mi się, że to były marynowane flaki, ale pewności nie mam

Chętnie wysłałabym naszych restauratorów na jakiś kurs do Japonii…

A jeszcze chętniej wrócę do Japonii, żeby znów zjeść coś dziwnego 😊


cukierki z sera z pieprzem

1 komentarz: