O misiach

Pierwszy miś był dla nikogo (choć szybko znalazł dom i przyjaciół). Następnymi - już śmielej robionymi - obdarowałam bliskie mi dzieci. Kolejne trafiły do znajomych, a potem do znajomych znajomych.

 I tak rozrastała się misiowa rodzina. Dziś jej członkowie mieszkają nie tylko nad morzem i w górach, ale też w Wielkiej Brytanii, a jeden - ku mojej ogromnej radości - trafił do małej syryjskiej dziewczynki w obozie dla uchodźców.
Misie różnią się między sobą nie tylko kolorem futerka i sweterka, ale też wielkością:
a nawet płcią.
Ostatnio do misiowej rodziny dołączyły misie wędrowniczki, ubrane w sweterki w barwach różnych krajów. O, na przykład ten wybiera się niedługo w podróż do Tadżykistanu:
 
a biało-czerwony miś Staś postanowił zamieszkać na polskiej jabłoni:




Natomiast Szafirek i Stokrotek znalazły nowy dom i ze swoimi małymi przyjaciółkami pojechały na majówkę do lasu.

 


Jeśli i Wy chcielibyście zdobyć towarzysza wypraw lub obdarować kogoś (a może siebie) miłym szydełkowym zwierzakiem, to piszcie śmiało:
wyprawyzagawy@gmail.com

4 komentarze:

  1. Fajne te misie! I dobrze wyglądają w grupie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      I jak się okazało, podobają się dzieciom. Myślałam, że dzisiejsze dzieci wolą inne zabawki, a, jednak, nie ma to jak gałgankowa lalka i szydełkowy miś :)

      Usuń
  2. i nie tylko miski sa super jest fajowy zwierzyniec.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :)
      A misie i inne zwierzaki można oglądać i zamawiać tu: https://www.facebook.com/misiakiiinnezwierzaki

      Usuń